Jak zablokować wyświetlanie strony internetowej?

Zastanawialiście się kiedyś, jak zablokować wyświetlanie strony internetowej? Jednej, bądź wielu? Zdarzało Wam się pracować na komputerze, zrobić sobie chwilę przerwy, wejść na jakąś stronę rozrywkową i wsiąknąć na znacznie dłużej niż planowane 5 minut? No właśnie 🙂 

Niezależnie od powodu, umiejętność blokowania stron internetowych może być bardzo przydatna. Czy chcesz zrobić coś w rodzaju kontroli rodzicielskiej, uzależniłeś się od jakiejś gry czy po prostu nie chcesz się rozpraszać – zawsze lepiej wiedzieć i umieć, niż nie wiedzieć i nie umieć 🙂 (możecie to sobie zapisać ładnie, oprawić w ramkę i podpisać moim imieniem i nazwiskiem – mój pierwszy, chyba mądry, cytat! :))

Jak zablokować wyświetlanie strony internetowej?

Stosuję dwie metody blokowania, sprawdziłam je i polecam, więc o nich będę pisać. Jedna z nich jest ostateczna – blokuje całkowicie możliwość wejścia na pewne strony internetowe, druga natomiast umożliwia ustawienie limitów czasu, które nas na tych stronach obowiązują .

Blokowanie systemowe

Pierwsza z nich jest metodą systemową – niezależnie od przeglądarki i zalogowanego użytkownika nie da się załadować strony internetowej. Zamiast tego wyświetli nam się coś takiego:

Jak zablokować wyświetlanie strony internetowej? Komunikat po wejściu na stronę zablokowaną, ze witryna jest nieosiagalna

Jak to zrobić?

U mnie w Windows 7 należy wejść w następującą ścieżkę:

C:\Windows\System32\drivers\etc

czyli mówiąc bardziej obrazowo – najpierw wchodzimy w partycję ‚C‚, potem folder ‚Windows‚, potem ‚System32‚, następnie ‚drivers‚ i w końcu ‚etc‚.

Tam wybieramy plik „hosts” i otwieramy go np. Notatnikiem. Na samym dole tego dokumentu wpisujemy:

127.0.0.1 ‚i adres strony, którą chcemy zablokować’, czyli na przykładzie mojego bloga:

127.0.0.1 www.wyniuchane.pl

127.0.0.1 wyniuchane.pl

Ważne jest to, żeby wpisać w dwóch wariantach: z ‚www’ i bez. Ale wyniuchanych nie blokujcie, nie warto:) Zapisujemy zmiany w dokumencie i powinno działać 🙂

Zalety tego rozwiązania?

  • nie ma wyproś, nie otworzysz zablokowanej strony
  • odblokowywanie wymaga przejścia przez kilka folderów, więc może Ci się nawet nie chcieć oszukiwać 🙂
  • nawet jak masz chwilę słabości i odruchowo wpiszesz adres strony, którą chcesz obejrzeć i zobaczysz taki obrazek to możesz sobie zadać pytanie, które ja sobie zadaję – „Daria, co Ty robisz? Przecież Ci nie wolno! Po coś to zablokowałaś, więc ogarnij się :)”
  • osoba, która nie zna tego sposobu blokowania na pewno nie wejdzie na żadną z zablokowanych stron.

Wady?

  • wiesz jak zablokować wyświetlanie strony internetowej a skoro umiesz zablokować to umiesz  i odblokować – możesz oszukiwać
  • jak ktoś ze znajomych wyśle Ci linka do zablokowanej przez Ciebie strony to nie zajrzysz i nie będziesz wiedzieć, z czego wszyscy śmieszkują. Co sprowadza się do punktu powyżej – możesz chcieć oszukiwać
  • ktoś korzysta z Twojego komputera – znajomy, rodzeństwo czy ktoś inny. Mogą Cię znienawidzić, bo masz zablokowanych 30 stron internetowych włączając w to serwisy plotkarskie i inne ze śmiesznymi obrazkami. (ZALETA: Masz nad nimi władzę! :))
  • człowiek to taka przewrotna dusza, że jak chce marnować czas to i tak będzie marnował – zamiast Demotywatorów uzależnicie się od Kwejka, Yafuda i innych. Dlatego lista zablokowanych u mnie stron ciągle rośnie 🙂

STAY FOCUSED

Druga metoda jest metodą niedefinitywną – umożliwia czasowe ograniczenie pewnych witryn. Dodatek do przeglądarki nazywa się StayFocues i u mnie na Chromie śmiga aż za dobrze. Swego czasu próbowałam zablokować sobie Youtuba i Facebooka ostatecznie, ale to się nie sprawdziło – czasem na serio trzeba tam wejść. Z drugiej strony, zwłaszcza na Youtubie można się zgubić – oglądasz fajny, rozwijający materiał a potem oglądasz głupie filmiki o śmiesznych wtopach ludzi i nie wiesz jak się tam znalazłeś i kiedy minęło 2 godziny.

Rozwiązaniem jest StayFocused 🙂

Ja mam zablokowanego Youtuba od poniedziałku do piątku na 45 minut dziennie. Gdy wejdę na tę stronę to automatycznie odejmuje mi się czas od mojego limitu. W każdej chwili na pasku mogę sprawdzić ile mi jeszcze zostało czasu:

StayFocused, jak zablokować wyświetlanie strony internetowej, pozostały limit czasu

Zalety:

  • blokujesz czasowo strony, które chcesz i sam ustawiasz sobie limit, który w dane dni będzie Cię obowiązywał. U mnie w weekend nie mam ograniczeń.
  • gdy minie określony czas i strona się zablokuje to już nie będziesz mieć możliwości zmiany limitów do południa albo północy następnego dnia (zależy w sumie od ustawień, ale raz wyczerpanego limitu na dany dzień zmienić się już nie da)
  • uczy lepszego zarządzania czasem – zazwyczaj będziesz chciał najpierw zobaczyć interesujące Cię filmiki i jest mniejsze prawdopodobieństwo, że się ‚zgubisz’ na jakiejś stronie 🙂

Wady:

  • używam go już długo i wiem, że naprawdę da się oszukiwać 🙂 Ale nie powiem Wam jak, bo wtedy nie miałoby sensu nawet pobierać tego dodatku do przeglądarki 😀

Uwagi

Opisane metody stosuję u siebie – na Windows 7 i w przeglądarce Google Chrome. Jeśli macie inne systemy operacyjne i stosujecie Operę czy Firefoxa to opisane powyżej sposoby mogą się lekko różnić. Nie chcę jednak rozwodzić się nad innymi systemami bo musiałabym sama tego szukać w Googlach a i tak na pewno nie pokryłabym w tym artykule wszystkich możliwych konfiguracji systemów/przeglądarek. Niemniej jednak zalety i wady tych rozwiązań pozostaną niezmienne.

A blokowanie polecam – zwłaszcza jeśli zdarza Ci się marnować czas w Internecie 🙂 Sami musicie tylko wypracować swoje limity i znaleźć własne pochłaniacze czasu. I jeśli Wasi znajomi także się zastanawiają jak zablokować wyświetlanie strony internetowej to im powiedzcie – nas, ludzi czasami trzeba ratować przed nami samymi 🙂